Przeprowadzana dwa razy w Polsce zmiana czasu jest bardzo kosztowna i skomplikowana. Pociągi pasażerskie, które są na trasie w chwili przestawiania zegarów, muszą wydłużyć postój o godzinę aby jechać dalej zgodnie z rozkładem jazdy. Natomiast przy wprowadzaniu czasu letniego wszystkie pociągi, które są na trasie w chwili przestawiania zegarów, są opóźniane o co najmniej godzinę. Przestawienie czasu z letniego na zimowy sprawia kłopoty również w transporcie lotniczym oraz systemach informatycznych. Aby uniknąć problemów, banki z reguły na ten czas całkowicie blokują dostęp do swoich produktów.
Zmiany czasu nie ma m.in. w Japonii i Islandii, zrezygnował z niej Egipt, od 2011 roku zmiana czasu nie obowiązują również w Rosji.
Może czas najwyższy przestać oglądać się na Zachód, skoro na wschodzie, na południu i na północy wszyscy postępują inaczej. A może zamiast patrzeć na sąsiadów należy pójść po rozum do głowy i zrozumieć, że jeśli coś funkcjonuje od lat, to nie znaczy że koniecznie musi funkcjonować dalej.
Ostatnie zdanie dotyczy także polskiej sceny politycznej :)
